Strona główna –› Świerszcze we Włoszech

Świerszcze we Włoszech

Artystyczny Zespół ŚWIERSZCZE zdobył Grand Prix "La Corona d'Orfeo" na I Światowym Festiwalu Dzieci i Młodzieży "Orfeusz we Włoszech". Poniżej prezentujemy relację z wyjazdu, napisaną przez dziewczęta z zespołu "Świerszcze".

W poniedziałek 31 marca o godz. 8.00 wyjechałyśmy spod hali OSiR-u na I Światowy Młodzieżowy i Dziecięcy Karnawał - Festiwal "Orfeusz we Włoszech". Wprawdzie zaproszenie przyszło już w październiku, ale nie myślałyśmy, że nasze marzenie się spełni, dlatego z wielką radością opuszczałyśmy Trzemeszno. Podróż przebiegał sprawnie i komfortowo. Na miejsce dotarłyśmy następnego dnia o godz. 8.00. Zamieszkałyśmy w Rimini, malowniczej miejscowości nad Adriatykiem, w hotelu Rinaldi z pięknym widokiem na morze. Nasze pokoje były czyste, ładnie urządzone z łazienkami. Zachwyciła nas włoska kuchnia. W dniu przyjazdu miałyśmy czas na zakwaterowanie, zwiedzanie i długi nadmorski spacer promenadą Rimini. W środę, wczesnym rankiem wyjechałyśmy do San Marino. Weszłyśmy na szczyt góry z której podziwiałyśmy przepiękną panoramę tego księstwa. Tam spotkałyśmy się z ekipa Teleranka i z zespołem tańca teatralnego "4-20" ze Skierniewic. Wspólnie tańczyłyśmy przed kamerami TVP. W San Marino nie tylko zwiedzałyśmy i tańczyłyśmy, chodziłyśmy również po sklepach, w których dokonałyśmy dużych zakupów i pełne wrażeń z tego urokliwego miejsca na ziemi wróciłyśmy do hotelu Rinaldi. Następne dwa dni spędziłyśmy w muzeum "Włochy w miniaturze". Na jednym hektarze ziemi znajdowały się słynne, miniaturowe zabytki i budowle włoskie. Oprócz tego znajdowały się karuzele i inne atrakcje z których mogłyśmy korzystać do woli. Tam też odbył się konkurs wokalistów. W piątek pojechałyśmy do Czerwi . Na rynku stała ogromna ogromna scena, na której odbył się koncert festiwalowych zespołów. My zaczynałyśmy pierwsze, zatańczyłyśmy pięknie. Późnym wieczorem wracałyśmy do Rimini. Sobotę i niedzielę spędziłyśmy w parku rozrywki - Mirabilandia. Szalałyśmy na karuzelach, zjeżdżalniach, kolejkach górskich, pływałyśmy na gondolach. Największą atrakcją była kolejka górska - Katun, takiej jeszcze nie widziałyśmy, podobno największa w Europie. Na terenie Mirabilandi odbył się konkurs zespołów tanecznych. My Świerszcze tańczyłyśmy cztery utwory: 2 starsze dziewczynki, 2 młodsze. Były to niezapomniane dni, pełne wrażeń i emocji, ze względu na konkurs i atrakcje. Zatańczyłyśmy pięknie, Pani Szreder nas pochwaliła. Poniedziałek - 7 kwietnia był bardzo męczący. O świcie wyruszyłyśmy do Wenecji. Najpierw jechałyśmy autokarem, później płynęłyśmy promem - statkiem. Odbyłyśmy długi spacer uliczkami Wenecji, byłyśmy na placu św. Marka. Wprost nie do wiary, że to działo się naprawdę. O godz. 14.00 odbył się pierwszy koncert galowy w Teatrze Carlo Goldoni. Natomiast o godz. 17.00 odbył się drugi koncert galowy dla pierwszych miejsc i grand prix z udziałem władz włoskich i bułgarskich, w którym my również tańczyłyśmy. Po koncercie odbyło się wręczenie nagród. Z wielkim wzruszeniem w przepięknej scenerii weneckiego odbierałyśmy Grand Prix dla zespołu "Świerszcze" Polska. Radość nasza nie miała końca. W nocy wróciłyśmy do Rimini na nocleg, ale duża ilość wrażeń nie pozwalała zaraz zasnąć. Na drugi dzień po śniadaniu zwiedzałyśmy Rimini, byłyśmy na lodach, robiłyśmy zakupy w wielkim centrum handlowym. Wieczorem, po kolacji zorganizowałyśmy koncert dla personelu hotelu Rinaldi. Do wspólnego występu zaprosiłyśmy solistki z Polski i Mołdawii. Były brawa i poczęstunek od właścicieli hotelu. Nocka minęła spokojnie a rano spakowałyśmy walizki. Był to ostatni dzień pobytu we Włoszech. Odbyłyśmy jeszcze długi spacer nadmorska promenadą i po zjedzeniu obiadu o godz. 15.00 wyruszyłyśmy przez Włochy, Austrię, Czechy do Polski. Podróż minęła szczęśliwie. Do Trzemeszna przyjechałyśmy 10 kwietnia o godz. 17.00. Witali nas rodzice i III grupa Świerszczy. Pokazałyśmy nasze trofeum - Grand Prix "La Corona d'Orfeo", odebrałyśmy gratulacje i rozeszłyśmy się do domów. Ta cudowna, niezapomniana przygoda odbyła się dzięki sponsorom i rodzicom, a w szczególności dzięki panu Jerzemu Blejwasowi, który sfinansował koszty przejazdu na festiwal do Włoch. Panie Jerzy dziękujemy pięknie, świerszczowo i tańcząco. Dziewczęta z zespołu "Świerszcze"

21.04.2008. 18:02